niedziela, 10 sierpnia 2014

Rozdział 8 - I'm not friend with a monster, inside of my head

- Musiało Ci się wydawać Skylar. Zjesz, położysz się. Będzie okej.
- Może to faktycznie od zmęczenia. Przytulisz ?
- Chodź do mnie malutka. - rozłożył ramiona, a ja szybko się w niego wtuliłam. Jego nagi tors pachniał tak bosko. Jeszcze lepiej niż koszulka. Cieszyłam się tym zapachem. Zazwyczaj przeszkadzało mi, jak ktoś palił, ale jemu to pasuje. Dodaje seksapilu. Ten raj przerwało mi pikanie kuchenki. Ma wyczucie.
- No, kolacjo-śniadanie gotowe. - uśmiechnęłam się i usiadłam przy wysepce w kuchni. Podał mi spaghetti. Ups. Chyba trochę zasiedziałam się w tej łazience.
- Wygląda pysznie.
- Ciekawe jak smakuje. - posłałam mu ciepły uśmiech. Jedliśmy w ciszy. Sądzę, że po prostu oboje byliśmy strasznie głodni. Najbardziej w jego domu podoba mi się to, że pomimo oczywistego bogactwa i przepychu jest ciepło i rodzinnie.
- Herbata Ci stygnie. - powiedział i delikatnie pogłaskał mnie po policzku.
- Malinowa ?
- Tak skarbie.
- Jesteś super ! - znów się tak pięknie uśmiechnął.
- Ty też. Pójdziemy się położyć ?
- A jak zobaczę coś we śnie ?
- Obronię Cie. Będę zaraz obok. - uśmiechnęłam się i dałam zaprowadzić na górę. Jego sypialnia też bardzo mi się spodobała. Położyliśmy się na tym super dużym i super wygodnym łóżku. Wtuliłam się w jego nagi i wytatuowany tors.
-  Dobranoc słoneczko. Odpocznij.
- Dobranoc Zayn.


*** Oczami Zayna ***

W pokoju było ciemno. Zamknąłem zmęczone oczy. Moja wyobraźnia od razu zaczęła płatać mi figle. Widziałem jakieś dziwne światła, kształtowały się jakieś znaki, postaci, miejsca. W końcu to wszystko wyglądało jak rozstrojony telewizor. Dopiero kiedy poczułem rękę na ramieniu zorientowałem się, że serio się w niego gapię.
- Obiecałeś i jesteś. - spojrzałem na Skylar. Uśmiechnęła się do mnie. Miała na sobie dziwny strój. Taki... mroczny i staroświecki. Kiedy zobaczyłem swój również nie byłem zachwycony. No sam bym się w to nie ubrał.
- Gdzie jesteśmy ?
- Nie wiem. Czasami miejsca się powtarzają, ale tutaj jestem pierwszy raz.
- I co robimy ? - wstałem i coś mi się nie spodobało. Poczułem wicher na mych jądrach. Czemu ja do kurwy nie mam majtek ?!
- Coś się stało ? - uniosła brwi.
- Nie.
- Chciałabym iść na spacer.
- Głuptasie, mogę się założyć, że jak tylko stąd wyjdziemy to coś na nas napadnie.
- No w sumie. Pocałujesz mnie ? Może jak dostanę buziaka we śnie to dostanę też w realu.
- Chciałbym Cie całować przez całe życie. - uniosłem jej podbródek jednym palcem i złożyłem długi pocałunek na jej ustach.
- To takie urocze. - usłyszałem sarkastyczny ton. Odwróciłem się i zobaczyłem jakąś dziewczynę. Blondyna. Farbowana, zdradziły ją odrosty. Dziwne, napuchnięte usta i tona makijażu. Nigdy nie lubiłem blondynek. Skylar jest piękna, będąc naturalna. Ma piękną cerę, śliczne włosy i cudowny uśmiech. Ukryłem brunetkę za moimi plecami.
- Jak masz na imię przystojniaku ? - spytała mnie blondi.
- Zdecydowanie " Zajęty przez Skylar Wood ". - zaśmiała się co brzmiało trochę jak owca.
- Ona nie jest groźna. - szepnęła Sky - Widywałam ją wcześniej. Tylko dużo pierdoli, a mało myśli. - jakoś ukryłem uśmiech.
- Czego od nas chcesz ? - spytałem spokojnie.
- Szukam chłopaka, sławy i pieniędzy. - zachichotała.
- Nie pomogę. Ani ja, ani tym bardziej Skylar.
- Chyba ty się nadasz. - wziąłem brunetkę za rękę i postawiłem obok siebie. Blondyna spojrzała na nasze dłonie i poczerwieniała, a ja chyba coś zrozumiałem. Odwróciłem Sky przodem do siebie i objąłem kątem oka obserwując reakcję blondi. Była coraz bardziej zdenerwowana. Zacząłem całować linię szczęki brunetki. Szczęka, szyja. Potem pocałowałem ją długo w usta. Blondynka była coraz bardziej zdenerwowana. Pogłębiłem pocałunek dłońmi obejmując piersi Skylar. Były takie jędrne. Usłyszałem ogłuszający pisk.

*** Oczami Luke'a ***

Kiedy Louis, Zayn i dziewczyny opuścili willę wszyscy postanowiliśmy iść w ich ślady. To coś co się tam znajdowało było silniejsze niż przypuszczaliśmy. Manon od razu wróciła do Francji, a ja mam do niej dołączyć za kilka dni. W Anglii wiele mnie nie trzyma. Tam też mogę studiować. Pakowałem właśnie walizkę, kiedy zadzwonił telefon. Mama. Odrzuciłem połączenie i wróciłem do sypialni, ale nie bardzo spodobało mi się to, co zobaczyłem. Po całym pokoju dosłownie latały moje ubrania.


*** Oczami Skylar ***

Whow. Zayn pozbył się jednego potwora z moich snów. Cała noc była taka spokojna. Rano kiedy otworzyłam oczy mulat leżał obok mnie. Bawił się kosmykiem moich włosów. Wyglądał tak bardzo seksownie.
- Dzień dobry. - uśmiechnęłam się do niego.
- Dzień dobry. - zamruczał. - Głodna ?
- Baardzo. - dał mi swoją bluzę i wziął za rękę. Zeszliśmy na dół gdzie siedziała Lana i jakiś chłopak z burzą loków na głowie.
- Cześć Wam. Harry poznaj Skylar. Skylar, to Harry. - powiedział Zayn. Podaliśmy sobie ręce, a Lana się przytuliła. Urocza jest. Zjedliśmy jajecznicę, a potem poszłam się ubrać. Zayn dał mi moje legginsy i jedną ze swoich koszulek. Związałam włosy w kucyk i zeszłam na dół.
- Super wyglądasz.
- Daj spokój. Jak ziemniak. - zaśmiał się i pocałował mnie w czoło.
- Wypij kawę, zaraz przyjdę. - pobiegł na górę, a ja usiadłam w salonie razem z Harrym i Laną. Bawiła się na dywanie, a on oglądał wiadomości.
- Jak było na tym... projekcie czy czymś ?
- Hmm ujęłabym to chyba " nienormalnie ". - uśmiechnęłam się.
- Coś się stało ?
- Długo by gadać. - uśmiechnął się i odczytał smsa.
- Skylar, zaopiekujesz się chwilę Laną ? Ja muszę wyjść. Kobieta wzywa. - no tak. Taki przystojniak nie może być singlem.
- Jasne. Nie ma problemu.
- Dzięki bardzo. - prawie sobie nogi połamał. Tak do niej leciał. Usiadłam obok dziewczynki i razem bawiłyśmy się lalkami. Nawet nie wiem kiedy przyszedł Zayn. Zorientowałam się dopiero kiedy cały pokój ogarnął już jego zapach. Odwróciłam się do niego i uśmiechnęłam.
- Lana, tęskniłaś za wujkiem ? - wziął ją na ręce.
- Bardzo ! - przytulała się do niego. Wisiała na nim jak mała małpka. Słodka. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Podał mi maleńką i poszedł otworzyć. Sądziłam, że wrócił Harry.
- Skylar, chodź tu. - usłyszałam jego chłodny ton. Posadziłam  dziewczynkę na kanapie i poszłam do niego. Stanęłam jak wryta. Mia, Brad i Luke.


czytasz - komentuj



.

21 komentarzy:

  1. sjbnfjkahjfa awww jaki słodki Zayn <333 pisiaj kolejny proszę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Super / Kornelia ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Czego oni chcą?!a już im się zaczęło układać. Czekam na next. Anka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super,boski *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. Zastanawia mnie po co przyjechali
    Rozdział świetny ;)
    Kicia

    OdpowiedzUsuń
  6. Lana <?33 to Harry jest jej ojcem? Jestem ciekawa kim jest ta kobieta
    Hmmm
    Tyle się dzieje
    Dziwne ze wszyscy tak tu :00 a co z Lou i Tilly
    I manom

    OdpowiedzUsuń
  7. jak opisywałaś tego 'potwora' ze snu Skylar to od razu wyobraziłam sobie Perrie.. sorry xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A sądzisz, że na kim się wzorowałam ? pff ahaha / M.H

      Usuń
  8. Wow :o
    masz najebane w głowie,ale jest mega :o♡
    Czekam na next!!!/@torii_99

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż mam ciarki...
    Skąd bierzesz takie zajebiste pomysły....
    Czekam na next'a.
    Zapraszam do mnie... <3
    http://punk-onedirection-fanfiction.blogspot.com/

    http://changemymind-zaynmalik-fanfiction.blogspot.com/

    http://wondreams-onedirection-fanfiction.blogspot.com/

    http://hellobaby-onedirection-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeju, cudowne to :* czekam nn z niecierpliwością ;d życzę weny dużo

    OdpowiedzUsuń